A więc kupiłeś nowe mieszkanie?
Po wielu miesiącach porównywania ofert, negocjacji, załatwiania kredytu i tysiąca innych większych i mniejszych formalności, w końcu nadchodzi moment, kiedy czas odebrać nowe mieszkanie. W zależności od standardu, będzie ono mniej lub bardziej wykończone – choć z reguły oczywiście mniej.
Wydawałoby się że od tego momentu wszystko już pójdzie gładko – niestety. Prawdę mówiąc, prawdziwe problemy dopiero teraz się zaczną. Aby ich sobie oszczędzić, proponujemy kilka zdawałoby się banalnych, ale praktycznych wskazówek.
1. Oczywiste jest, że wszystkie elementy wykończenia trzeba wybrać wcześniej, ale czy dokonałeś ich rezerwacji? Zdecydowana większość sklepów np. z płytkami sprowadza towar na wystawach dopiero na zamówienie. Jeżeli nie jesteś tego faktu świadomy, łatwo o podstawowy błąd – umówić termin z ekipą wykończeniową przed upewnieniem się, że mamy wszystkie potrzebne materiały…
2. 4x sprawdź projekt swojej łazienki. Czy płyta kartonowo-gipsowa wytrzyma jednocześnie wiszący zlew i geberit? Czy kabina prysznicowa zmieści się pod niskim sufitem? Czy szafka pod zlew nie zablokuje wejścia? Praktycznie zawsze pokazuję się tego typu problemy. Przyglądając się swojemu projektowi i swojej łazience dokładnie, zaoszczędzisz sobie problemów.
3. Przygotuj się na dodatkowe koszty. Praktycznie zawsze wyjdzie więcej, niż oczekiwałeś. Nie tylko ze względu na koszty ukryte typu benzyna, którą zużyjesz wożąc materiały, ale też z powodu różnych niespodziwanych problemów technicznych i potrzebnych w związku z tym dodatkowych materiałów.
4. Ekipę remontową bierz tylko z polecenia. Niekompetentni i do tego cwani wykończeniowcy potrafią być prawdziwym gwoździem do trumny.
5. Na czas prac i przeprowadzki weź urlop. W przeciwnym razie zjesz nerwy spóźniając się po raz kolejny do pracy / tłumacząc dlaczego znowu wychodzisz wcześniej.
6. Zapewnij sobie margines czasowy. Naprawdę warto – nie tylko ze względów praktycznych, ale przede wszystkim aby oszczędzić sobie nerwów.